Trupa Trupa

Recenzja ++ – Popupmusic

Owszem, takie utwory jak “I Hate”, “See You Again” czy fantastyczne “Dei” dalej pokazują, że Trupa Trupa potrafi trafnie wykorzystać rockową konwencję i w gęsto brzmiących melodiach być zespołem dosadnym i niebanalnym. Z drugiej strony serwuje jednak takie perełki jak “Felicy”, “Here & Then” czy “Influence” – bardzo minimalistyczne i oszczędne, a przez to niezwykle liryczne. Czasem za pomocą kilku prostych akordów potrafią zbudować strukturę utworu, niosącej o wiele więcej treści niż masa kompozycji przesadnie zaaranżowanych. ++ przenosi ciężar z brzmienia na kompozycje – coraz ważniejsze staje się CO, a już nie tak bardzo JAK. Zmysł kompozytorski zespołu rozwija się coraz lepiej, także w warstwie wokalnej – naprzemiennego śpiewu, dwugłosowych chórków, subtelnych wokali czy szalonej, krzykliwej punkowości połączonej z rockabilly. To album dojrzały, stawiający Trupa Trupa w nowym świetle, jako grupę muzyków coraz bardziej świadomych tego, co chcą powiedzieć i jak to zrobić. W kilku miejscach gitarowy jad świetnie kontrapunktuje bardziej ułożona trąbka Tomka Ziętka czy rozszalały saksofon Mikołaja Trzaski. Kwartet lubuje się także w repetycjach tekstów – liryki zespołu są oszczędne i niemal niezauważalnie zmienia się ich treść w kolejnych wersach. Trzeba w nie wsiąknąć, podobnie jak w muzykę. To zestaw bardzo pięknych melodii, opartych na rockowej tradycji, ale przemawiających własnym, sumiennie budowanym językiem.

Jakub Knera, www. popupmusic.pl

Recenzja ++ – Popupmusic